środa, 8 kwietnia 2015

                                      Rozdzial 2


Gdy wszedl uw chlopak oczy wszystkich dziewczyn zaczely sie swiecic , a ich usta otworzyly sie ze zdziwienie. Ja stalam niewzruszona.  Chlopak podszedl do nas i powiedzial - 
- Czesc foczki , jestem Piotrek Malicki z Warszawki . Podobno jestesmy razem w klasie ?- odpowiedzialam-
- Hej Piotrek jestem Sabina - podalam mu reke a on ja pocalowal. Na to Anka -
- Ja jestem Anna - tez podala mu dlon i chciala zeby ja tez pocalowal ale on uscisna ja . Zapytalam-
- Co taki miastowiec jak ty robi na wsi ? Czy nie powinienes chodzic do prywatnej szkoly , jezdzic limka i te inne sprawy ?
- Muj apartament splonol w pozaze . Przeprowadzilem sie tu ze wzgledu na to ze moja babcia mieszka niedaleko tej szkoly. Jest juz 7.45. Mozecie oprowadzic mnie po szkole ?
- Chetnie - odpowiedzialysmy wszystkie churem.
Oprowadzilysmy chlopaka po szkole. Caly czas przyblizal sie do mnie a ja glupia odsuwalam sie.
Po lekcjach spotkalam sie z Ania. Powiedziala do mnie- 
- Ale ten Piotrek jest boski. On jest wrecz idealny..
- No moze jest troche ladny ale bez przesady..Po za tym jest wiele innych lasek ladniejszych od nas i nie mamy szans.
- Czy to mialo znaczyc ze tobie sie tez podoba ?!
- No ... troszke..
- Ale on nie moze tobie sie spodobac , przecierz podoba sie mnie !
- Ale to ze mi sie podoba nie znaczy ze ci go odbiore ... i
-No pewnie, ze mi go odbierzesz. Nie jestem taka naiwna...nie przechytrzysz mnie !
- Ale Aniu - nie dokonczylam bo Anki juz nie bylo...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz